KOREKTYWNE DOŚWIADCZENIA

Jak wiemy, psychoterapia stwarza pacjentom możliwość zdobywania doświadczeń. Wiadomo jednakże, iż nie każda nowa infor-. macja może powodować zmianę. Część z nich poszerza zakres wiedzy o wiadomości peryferyczne, ale nie prowadzi do zmian w centralnych przekonaniach. Tylko te spośród nowych doświadczeń można uznać za korektywne, które wywołują zmianę w centralnych przekonaniach.

Doświadczenia korektywne związane są często z przewidywaniami dotyczącymi wyobrażeń człowieka na temat konsekwencji jego zachowań. Pozwalają zobaczyć, iż rzeczywistość dorosłej osoby jest inna niż w jego minionych dramatycznych przeżyciach. Ten mechanizm przerywa błędne koło. Człowiek przekonuje się, że inni ludzie nie muszą zachowywać się tak jak jego rodzice w przeszłości, jeśli swoim postępowaniem nie będzie ich do tego prowokował.

Trudno określić ogólne reguły wywoływania korektywnych doświadczeń. Przedstawię więc dość luźne spostrzeżenia. W grupie psychoterapeutycznej podstawowym źródłem korektywnych doświadczeń mogą się stać informacje zwrotne jej członków. Przede wszystkim z tego powodu, że są one zazwyczaj różnej treści – oczywiście gdy w grupie panuje dobra atmosfera i wypowiedzi nie sprowadzają się do powtarzania znanych stereotypów, lecz są wyrazem „ja” głębokiego uczestników grupy. Pacjent spodziewa się od wszystkich tej samej reakcji, takiej samej, jaką zna z doświadczenia z rodzicami. Tymczasem wypowiedzi uczestników grupy (wynikające z ich indywidualnych doświadczeń) są różne. Nie potwierdzając oczekiwań pacjenta, przyczyniają się do ich rozpadu, wygaszania wielokrotnie powtarzanych reakcji. Szczególnego znaczenia nabierają zachowania psychoterapeuty, którego wypowiedziom zazwyczaj nadaje pacjent największą wagę. Ważne jest więc, aby jego zachowania były odmienne niż postępowanie rodziców pacjenta w okresie jego dzieciństwa. Spełnienie tego warunku jest możliwe, kiedy reakcje terapeuty pochodzą z jego „ja” głębokiego. Żywa reakcja emocjonalna, głębokie wzruszenie, jakie może się wówczas pojawić, są niewątpliwie różne od zachowań rodziców pacjenta :- które są wynikiem własnych nie rozwiązanych problemów emocjonalnych. Oznacza to zarazem, że pacjent musi być osobą emocjonalnie ważną dla psychoterapeuty.

Rola przekazywanych przez grupę informacji zwrotnych jest tym większa, im bardziej nowe są zachowania pacjenta, na jakie się decyduje. Dobra atmosfera panująca w grupie zachęca do podejmowania prób nowych zachowań. Niekiedy psychoterapeuci prowokują u pacjentów takie zachowania. Jednym ze sposobów osiągania tego celu jest stosowanie przez niektórych psychoterapeutów tzw. komunikacji paradoksalnej. Wspominałam wcześniej, że przekazywanie dziecku przez rodziców niezgodnych treściowo komunikatów może być źródłem zaburzeń (np. gdy matka domaga się od dziecka dowodów miłości, a za ich przejawy karze je). Komunikat paradoksalny ma jednak tę właściwość, że nie daje odbiorcy możliwości wyboru – narzuca mu pewne zachowania. W psychoterapii może więc odegrać niekiedy pozytywną rolę. Podam przykład. Wiemy – i pacjent także – iż powinien nauczyć się mówić „nie” (bywa tak, gdy rodzice stłumili u dziecka pojawiającą się w sposób naturalny w pewnym etapie rozwoju reakcję protestu). Zmuszanie pacjenta do powiedzenia „nie” może doprowadzić do osiągnięcia celu, gdy skłonimy go do wypowiedzi „Nie chcę powiedzieć »nie«”. Tak więc paradoksalny komunikat psychoterapeuty może u pacjenta niezdolnego do protestu wywołać pożądaną reakcję – brak zgody na propozycję czy nacisk terapeuty. Oczywiście wywołany w ten sposób protest winien zostać przez psychoterapeutę zaakceptowany.

Opisane tu postępowanie stanowi pewną formę manipulacji pacjentem. Nie każde korektywne doświadczenie musi się wiązać z manipulowaniem, wywieraniem presji. Jestem zwolenniczką stwarzania takich sytuacji, w których pacjent nie jest traktowany przedmiotowo. Ten, postulat wymaga komentarza, szczegolnie ze względu na przypisywanie dużego znaczenia ujawnianiu własnego „ja”. Uważam, że każdemu pacjentowi trzeba dać prawo swobodnej decyzji co do głębokości czynionych wobec grupy zwierzeń. Psychoterapia nie powinna odbywać się w warunkach określanych jako pranie mózgu81. Dlatego też niekiedy nie stosuję żadnej zachęty do przekazywania intymnych informacji, co powstrzymuje ludzi zwykle przed głębokim zwierzaniem się.

Oto przykład takiej sytuacji. Dotyczy ona treningu grupowego zorganizowanego dla studentów psychologii. A więc jego uczestnikami były osoby pozostające ze sobą na co dzień w bezpośrednim kontakcie. Podczas jego trwania byłam szczególnie uwrażliwiona na to, aby żaden z jego uczestników nie przekroczył bariery intymności – ażeby po zakończeniu treningu nie miał do siebie, do mnie czy do innych członków grupy żalu, że powiedział o własnych sprawach za dużo.

Podczas jednej z sesji zajmowaliśmy się kontaktem dwu uczest-niczących w treningu osób. Istniał pomiędzy nimi konflikt – przyjaźniły się na początku studiów, potem jedna z nich zaczęła spotykać się z chłopaki elacje bardzo się popsuły. Praca nad tym konfliktem wywołała silne emocje – dziewczyny popłakały się. Podczas udzielania im informacji zwrotnych Eliza, studentka,o której zamierzam dokładniej opowiedzieć, rozpłakała się także. Powiedziała nam, że przypomniało jej się jakieś wydarzenie z prze-szłości. Nie chciałaby nam o nim jednak opowiedzieć, bo zachowała się wówczas niewłaściwie, ma do siebie żal, wstydzi się swojego postępowania. Mówiąc o tym, coraz głośniej płakała. Powiedziałam, że nie będę jej zachęcać do ujawnienia tego, co jej się przypomniało, mam natomiast ochotę przy niej posiedzieć. Eliza zgodziła się. Kiedy podeszłam do niej, wtuliła się we mnie, ukrywając przed innymi swoją zapłakaną twarz, i długo szlochała. Swoim zachowaniem zamierzałam zakomunikować dziewczynie, że chcę być z nią blisko, kiedy jest jej źle, że czuję, jak bardzo cierpi z powodu jakichś pretensji do siebie. Ja zaś akceptuję ją, jej ból. Eliza po tym doświadczeniu poczuła ulgę, choć nie została nakłoniona do ujawnienia ukrywanej tajemnicy. Moje zachowanie mogła odebrać jako symboliczne przebaczenie. Za istotniejsze niż powierzenie grupie winy uznałam przeżycie przez nią nowego do-świadczenia – uzyskanie akceptacji, przebaczenia. Tak więc korektywne doświadczenie powinno być głębokim emocjonalnie przeżyciem, ale psychoterapeuta nie musi, nie powinien postępować w sposób brutalny. Doświadczenia te mogą być wstrząsające, wywoływać silne reakcje organizmu, ale należy unikać sytuacji, które powiększają bolesne przeżycie. zdolny jest w sposób nieselektywny i nie zniekształcony ujmować swoją sytuację życiową i własne intencje, może dostrzec więcej nowych, stojących przed nim wyborów i dających się zastosować działań. Pisząc tę książkę, nie miałam zamiaru zachęcać czytelników do poddawania się psychoterapii. Zależało mi natomiast, aby osoby, które rozważają możliwość skorzystania z pomocy psychologicznej, miały więcej przesłanek do podjęcia decyzji. W niektórych krajach wiedza psychologiczna jest w znacznie większym stopniu rozpowszechniona niż u nas. W naszym kraju psychoterapeuty, psychologa niekiedy nie odróżnia się od psychiatry (leczącego zazwyczaj przy użyciu środków farmakologicznych osoby chore psychicznie). Nawet niektórzy psychologowie traktują psychoterapię jako czynnik wspierający, protezę pomagającą doraźnie ludziom słabym, uzależniającą od psychoterapeuty. Nie dostrzegają oni faktu, że psychoterapia inicjować może w człowieku zmiany, przyczyniać się do jego dojrzewania, pełniejszego życia. siążka spełni swoje zadanie, gdy zainteresuje ludzi młodych. W ich wieku bowiem dokonanie zmiany jest szczególnie łatwe i wyjątkowo potrzebne. Okres dorastania jest krytyczny – utrwalają się wtedy wczesnodziecięce decyzje (szkodliwe plany na dalsze życie) i schematy postępowania. Mam nadzieję, że wiedza psychologiczna, którą prezentuję w tej książce, może osłabić niepokoje związane z przeżywanymi w młodości nowymi doświadczeniami. Z obawy przed doznawanym wstydem czy ośmieszeniem młodzi ludzie nie ujawniają ich przed nikim. Martwią się, że nic w ich życiu nie może ulec zmianie. Być może po przeczytaniu książki będą dzielić ze mną wiarę, że właśnie w ich młodzieńczym wieku łatwiej udaje się zmienić własne życie. Należy podkreślić, iż pragnąc dokonać takiej zmiany nie zawsze trzeba odwoływać się do psychoterapii. Pomoc mogą przynieść ludzie bliscy, zasługujący na zaufanie. Dlatego zachęcam do takiego ułożenia sobie kontaktów z ludźmi, które by wykluczało manipulowanie nimi, zmuszanie ich do zmiany postępowania poprzez wygłaszanie pretensji, nakazów. Warto zastanowić się, jacy sami jesteśmy, co i jak innym komunikujemy, na ile jasno wyrażamy ważne dla nas treści. Spróbujmy zdać sobie sprawę z rzeczywiście istotnych wartości. Jeżeli będziemy klarownie je przekazy-wać, to łatwiej będzie nam się porozumieć z drugim człowiekiem nie pozbawionym dobrej woli.

VN:F [1.9.21_1169]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.21_1169]
Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj Komentarz

*

Przysłowia:
1. Trud podejmowany dobrowolnie lżejszymi czyni trudy konieczne. Demokryt
2. Nie należy wynagradzać zabijania. Li Ch'üan
3. Citius altius fortius - szybciej wyżej mocniej (motto współczesnych olimpiad). (motto współczesnych olimpiad). (motto współczesnych olimpiad)
4. Najgorsze dla nas jest właśnie to, że wykazujemy starczą powagę, a dziecięce wady. Seneka Młodszy (4 r. p. n. e. -65 r. n. e)
Przeczytaj inne:
Powtarzające się okresowe niedotlenienia mózgu

Powtarzające się okresowe niedotlenienia mózgu w pierwszych godzinach po urodzeniu dziecka z wrodzonym zarośnięciem przełyku, wskutek zalewania dróg oddechowych wydzieliną...

Zamknij