Podejście behawiorystyczne

Przedstawiciele tej koncepcji za naukowe uznają to, co jest sprawdzalne empirycznie. Dlatego swą uwagę koncentrują na wpływie, jaki otoczenie wywiera na zachowanie człowieka (pomijają zaś wpływ stanów wewnętrznych na jego postępowanie). Kierunek ten opiera się na psychologicznej teorii uczenia się12. To, co w funkcjonowaniu człowieka jest uznawane za normalne czy też zaburzone, wyjaśnia się poprzez odniesienie do spraw wykrytych w wyniku eksperymentalnych badań prowadzonych przede wszystkim na zwierzętach. Objawy chorobowe pacjentów zgłaszających się na psychoterapię zostają ujęte w kategoriach zaburzeń zachowania. Popatrzmy na przykład na symptom taki, jak lęk doznawany podczas samotnego przebywania w środku dnia na ulicy pełnej przechodniów. Jak powiedziałam, lęk jako stan wewnętrzny nie interesuje behawiorystów, lecz to, że bodziec (ulica) początkowo w życiu człowieka neutralny w pewnym okresie zaczyna wywoływać niepożądaną reakcję w postaci ucieczki, do domu. Kiedy sytuacja powtarza się (kolejne samodzielne wyjście na ulicę znów wywołuje lęk i kończy się szybkim powrotem do domu), wówczas samo wyobrażenie bodźca lękotwórczego (samotnego przebywania na ulicy) powoduje wystąpienie niepożądanej reakcji – unikanie opuszczenia domu.

Z punktu widzenia koncepcji behawiorystycznych należy wyróżnić dwie główne grupy zaburzeń zachowania: występowanie zachowań niepożądanych oraz brak zachowań pożądanych. Do nieprzystosowawczych zachowań należą czynności natrętne, na przykład nadmiernie częstó, zajmujące kilka godzin dziennie mycie rąk. Deficyt w zakresie zachowań pożądanych może się wyrażać – na przykład – unikaniem kontaktów z ludźmi, nieumiejętnością prowadzenia rozmowy, milczeniem podczas przebywania z nimi.

Jak przebiega uczenie się zachowań? Człowiek nabywa nowe zachowania (czy to zdrowe, czy zaburzone) poprzez jeden z trzech zasadniczych mechanizmów uczenia się: warunkowania klasycznego, warunkowania instrumentalnego i modelowania.

Przykład warunkowania klasycznego ilustruje przeprowadzony przez J. B. Watsona eksperyment z jednorocznym dzieckiem. W pomieszczeniu wraz z dzieckiem znajdowało się białe zwierzątko. Był to obiekt początkowo neutralny. Po pewnym czasie wprowadzono nieprzyjemny dla dziecka bodziec (z tyłu za dzieckiem rozlegał się głośny hałas wywołujący przestrach), gdy zbliżało się ono do zwierzątka. Po skojarzeniu w czasie początkowo neutralnego bodźca i nieprzyjemnego hałasu – sam widok zwierzątka wywoływał u dziecka reakcję lęku. Można więc stwierdzić, że nastąpiło wytworzenie odruchu warunkowego: pierwotnie neutralny bodziec stawał się bodźcem warunkowym, zyskiwał zdolności wzbudzenia reakcji bezwarunkowej (przestrach w odpowiedzi na głośny hałas z tyłu głowy jest wrodzonym od-ruchem bezwarunkowym)13.

Ilustrację nabywania nowych zachowań poprzez warunkowanie instrumentalne może stanowić następująca sytuacja rodzinna. Rodzice są ludźmi zapracowanymi. Oczywiście dbają o podstawowe potrzeby swojego małego dziecka: nigdy nie jest ono głodne, jest czyste, ma zabawki. Ale dziecko może odczuwać brak, niedosyt uwagi poświęcanej mu, niedostateczny może być dla niego fizyczny kontakt z rodzicami, za małe zainteresowanie dla całej jego osoby. Z punktu widzenia potrzeb dziecka rodzice dostarczają mu zbyt mało emocji. Dziecko wtedy może „uczyć się” (oczywiście nie tak jak w szkole, w sposób zamierzony), że np. dzięki przewinieniom – choćby stłuczony wazon, wylana herbata – otrzymuje namiastkę tego, co mu najbardziej potrzeba – zainteresowania rodziców. Wprawdzie rodzice krzyczą, nieraz zbiją, ale jest to lepsze niż dystans, traktowanie dziecka tak, jakby nie istniało. Tak więc znajduje ono pewne zachowania, po których następuje oczekiwana przezeń „nagroda”, pozytywne wzmocnienie ze strony rodziców. Dziecko uczy się przewidywania sekwencji zdarzeń. Oczekiwanie jego przyjmuje następującą postać: niegrzeczne zachowanie – nagroda polegająca na osiągnięciu uwagi rodziców, zdobycie ich emocji (niestety połączone z pewnymi elementami kary, negatywnego wzmocnienia). Początkowo neutralne z punktu widzenia potrzeb dziecka jego własne zachowania (drobne przewinienia) zaczynają nabierać wartości, dostarczających oczekiwanego, pozytywnego wzmocnienia.

W przypadku modelowania uczymy się poprzez obserwację, nie przez bezpośrednie osobiste doświadczenia (jak podczas warunkowania klasycznego czy instrumentalnego). Modelem dla dziecka może być matka. Dziecko obserwuje na przykład jej niechęć, gdy tylko zbliża się ojciec. Jeśli sytuacja taka powtórzy się wielokrotnie, dziecko może zacząć naśladować zachowania matki – odtrącać ojca, kiedy będzie chciał je przytulić, wziąć na kolana. Aby mogło dojść do uczenia się poprzez modelowanie, muszą być spełnione jeszcze inne warunki. I tak, zachowania matki muszą przyciągać uwagę dziecka. Przeżywana przez nią niechęć musi wzbudzać podobnej treści uczucia u dziecka. Wówczas to neutralny poprzednio bodziec (zbliżanie się ojca) zaczyna wywoływać nieprzyjemną reakcję emocjonalną (wzbudzoną poprzez zaobserwowane u matki przejawy niechęci). Oznacza to, że wrogości do ojca dziecko może uczyć się jakby automatycznie, bez żadnej zachęty ze strony matki czy wręcz wbrew jej nakazom: „Nie odsuwaj się od ojca”14.

W toku warunkowania klasycznego uczymy się znaczenia pewnych bodźców, podczas warunkowania instrumentalnego nasze zachowania uzyskują określone wzmocnienia, a modelowanie pozwala nam na uczenie się poprzez obserwowanie innych. Przytoczone zaburzone zachowania przez dużą liczbę czytelników mogą być odbierane jako patologiczne. Warto jednak zwrócić uwagę na problemy związane z kryteriami normalności czy nienormalności zachowań. Oczywiste, że ocena taka w dużej mierze zależy od kontekstu sytuacyjnego: to samo zachowanie w różnych okolicznościach może być odmiennie wartościowane. Nie będziemy pewnie uznani za nienormalnych śpiąc nago w domu. Jeżeli natomiast ktoś z nas wyjdzie bez ubrania na ulicę, może być narażony na odwiezienie do szpitala psychiatrycznego.

VN:F [1.9.21_1169]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.21_1169]
Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj Komentarz

*

Przysłowia:
1. Prosta droga najlepsza. Demokryt z Abdery
2. Cierpienie jest próbą człowieczeństwa człowieka, próbą jego wewnętrznej prawdy; jego maski opadają, traci sens wszelka gra. Józef Tischner
3. Dający musi być wyższy w hierarchii od tego, którego karmi jak pisklę. Nie przyjmuje się wartości kulturowych od pogardzanego niewolnika. Konrad Lorenz
4. Na końcu zawsze jest żniwo. Edith Sitwell
Przeczytaj inne:
Walka z AIDS: zbieranie funduszy

Pełnoobjawowe AIDS: otrzymanie pozytywnego wyniku testu HIV i podleganie oficjalnym kryteriom definiującym AIDS - od infekcji drożdżowej do terminalnego stadium...

Zamknij